Fitnessowi Pasjonaci – Sylwia Socha i Emil Tyszko

Fitnessowi Pasjonaci – Sylwia Socha i Emil Tyszko

O pasji, sporcie i związku opowiadają Sylwia Socha i Emil Tyszko.

Dwoje ludzi – jedna pasja, czy to właśnie sprawiło, że jesteście ze sobą?

Sylwia: Pasja to taka wisienka na torcie, która nas połączyła jeszcze bardziej. Jesteśmy bardzo dobrani pod względem charakterów. Mamy podobne zdanie na wiele tematów i podejście do wielu spraw. To sprawia, że często rozumiemy się bez słów, co nie znaczy, że ze sobą nie rozmawiamy, a wręcz przeciwnie. Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy, oboje jesteśmy zdania, że podstawą udanego związku jest właśnie rozmowa.

Emil: Jednym słowem nadajemy na tych samych falach.

Czy pasja, jaką jest fitness, sport zdominowała Wasze życie? Czy macie czas na cokolwiek innego?

Emil: Czy praca zdominowała nasze życie? Nie odbieramy tak tego. Fakt iż oboje dużo pracujemy, bierzemy udział w wielu akcjach w całej Polsce, organizujemy eventy charytatywne i sportowe, prowadzimy szkolenia, warsztaty itp. to proszę nam wierzyć żyjemy tym!

Sylwia: Jeśli się kocha to, co się robi to tak to właśnie wygląda. Ta praca to całe nasze życie i nie wyobrażamy sobie żyć inaczej. Znajomi często pytają kiedy zwolnimy. Kiedyś może zwolnimy, ale póki co to my się dopiero rozpędzamy.

Czas, w którym Sylwia przygotowuje się do zawodów, różni się od codziennego rytmu?

Sylwia: I tak i nie. W okresie 8-10 tygodni trzymam się mocno diety i trenuje jeden raz więcej niż zwykle. Każdy dzień jest dokładnie przemyślany, wtedy liczy się najmniejszy szczegół. Zaś w okresie poza zawodami, trenuję 4 razy w tygodniu i odpuszczam dietę tylko w niedziele 🙂

Które z Was w codziennym życiu nadaje mu rytm? Czy jest tak, że na co dzień jedno z Was jest silniejsze, czy zawsze jesteście partnerami?

Sylwia: Raczej jesteśmy partnerami, uzupełniamy się w obowiązkach dnia codziennego.

Emil: Ja gotuję, Sylwia sprząta:)

Czy związek dwóch energicznych osób o podobnej pasji, która jest także pracą zawodową jest łatwy, czy wymaga więcej kompromisów?

Emil: Każdy związek polega na wielu kompromisach ale nasz jest zdecydowanie łatwiejszy, ponieważ mamy ten sam zawód. Oboje dużo pracujemy, zajmujemy się tym samym, więc nie mamy do siebie pretensji, że poświęcamy się pracy czy pracujemy do późnego wieczora. Wychodzimy z założenia, że jeśli się chce to wszystko można pogodzić, mimo napiętego grafiku i potrafimy zjeść razem obiad, czy odpoczywać o tej samej porze.

Jedną ze sfer Waszej działalności są liczne imprezy charytatywne i społeczne. Z czego wynika Wasze ogromne zaangażowanie w pomoc innym ludziom, zwierzętom, organizacjom?

Sylwia: Tak, oboje lubimy pomagać i staramy się to robić jak tylko mamy na to czas. Z tym pomaganiem jest tak, że trzeba czuć potrzebę. Ja ją czuję, czujemy ogromną satysfakcje, że choć tak mogliśmy pomóc. Pomagając innym pomagamy również sobie a dobro, które czynimy zatacza koło i wraca.

Sylwia, wiele osób zastanawia się dlaczego obcięłaś swoje długie włosy, opowiesz o tym?

To dosyć ciekawa historia. Wiele lat nosiłam się z zamiarem ścięcia włosów. Od początku wiedziałam jedno, że oddam je na szczytny cel. Nie wiedziałam czy oddać do fundacji, czy do osoby prywatnej? Pewnego dnia znajoma udostępniła na Facebooku historie pewnej młodej dziewczyny – Sandry, która wzruszyła mnie do łez. W jednym momencie podjęłam decyzję. Obcięłam włosy, zebrałam pieniążki na zrobienie peruki dosłownie w ciągu godziny i osobiście zawiozłam do Sandry.
Czułam z Sandrą więź, pewnie przez to że tak samo jak ja kocha tańczyć zumbę, że zaczynała w dzieciństwie od tańca. To wspaniała dziewczyna, która na co dzień motywuje wszystkich do działania. To niesamowite ile ta dziewczyna ma w sobie siły i chęci do życia.

Jesteście popularni, piękni, młodzi. Jesteście autorytetami w dziedzinie fitness i dietetyki, macie swój program radiowy. Czy możemy spodziewać się kolejnego kroku, czyli na przykład bloga, autorskiego programu dietetycznego, książki, itp.?

Emil: Bardzo nam miło, dziękujemy. Program w RadioRadom.pl to nasz nowy projekt, który chcemy mocno rozwinąć, i którym chcemy trafić do jak największej ilości słuchaczy. Celem jest uświadamianie, że zdrowy tryb życia jest prosty i przyjemny.

Sylwia: Blog i książka jest w niedalekiej przyszłości, a już niebawem, dokładnie od września tego roku oficjalnie otwieramy swoje studio treningu personalnego i fitness.

Zdradzicie więcej szczegółów?

Sylwia: Postanowiliśmy spełnić swoje największe marzenie. Oboje mamy doświadczenie w tej branży, więc postawiliśmy na swoje. Przedsprzedaż karnetów rusza już w sierpniu, więc śledźcie portale społecznościowe i szukajcie nowego klubu ESFIT STUDIO.

Emil: Pomysł narodził się już dawno temu. To będzie miejsce jakiego do tej pory nie było w Radomiu. Klient będzie trenował w ciszy, spokoju i przyjemnych warunkach „1vs1” z trenerem. Będzie otoczony indywidualną opieką od samego wejścia.

Sylwia: Będziemy mieć różnorodną ofertę na zajęcia fitness z wykwalifikowaną kadrą instruktorów. Ponadto będziemy organizować wiele warsztatów i eventów o różnej tematyce sportowej i nie tylko.

Emil: Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na wspólne treningi do naszego studio.

Bardzo dziękujemy i życzymy wielu sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym.

Dziękujemy, a raczej nie dziękujemy:)