KULINARIA: Sałatka „na winie” :)

KULINARIA: Sałatka „na winie” :)

Przez dłuższy czas mówiąc sałatka, miałam na myśli jej cięższe wersje, w różnych konfiguracjach z majonezem. Jednak przyszła wiosna i pora na coś lżejszego. Zamysł sałatki „na winie” jest bardzo prosty – korzystamy ze wszystkiego, co nam się nawinie w lodówce 🙂

Podstawą jest miks sałat i sos – dla zabieganych idealny będzie ten gotowy w torebce, do którego trzeba tylko dodać wody i oleju. Reszta składników zależy już od fantazji i preferencji smakowych. Wybieramy coś z tego zestawu: łosoś, tuńczyk, szynka parmeńska. Do tego zwykle dodajemy pomidory koktajlowe, czasami paprykę czy oliwki, zdarzają się także suszone pomidory czy kapary. Na naszych talerzach jest także ser. Tutaj również dowolność: pleśniowy, mozarella albo feta.

W pracy jemy te sałatki już prawie rok i jeszcze się nam nie znudziło, cały czas kombinujemy z różnymi smakami. A radochy przy wspólnym przygotowywaniu jest co nie miara 🙂