OLED – następca technologii LED

OLED – następca technologii LED
Wielu z nas pamięta jeszcze telewizory wielkości sporego mebla. Jaki to był szał gdy wreszcie można było wyrzucić meblościankę i postawić na niewielkiej szafce „cienkie” LCD. Wychodzi na to, że teraz możemy wyrzucić również tę szafkę. I jakiś obraz ze ściany. Bo TV wykonane w najnowszej technologii OLED możemy powiesić zamiast dzieła Leonarda czy Kossaka. Brak podświetlenia z tyłu sprawia, że ekran jest smuklejszy, dzięki czemu idealnie pasuje do wystroju każdego wnętrza.

LED czy OLED… różnica to nie tylko dodatkowa litera „O”. W rzeczywistości technologie te są zupełnie inne. Telewizory LED to tak właściwie LCD LED, diody LED umieszczone są z tyłu lub na krawędziach telewizora i podświetlają matrycę LCD. W telewizorach OLED mamy cały panel diod organicznych, gdzie każda dioda odpowiada za pojedynczy piksel. Każdy piksel świeci niezależnie i to największy atut OLED.

Kolejną zaletą OLED jest niesamowity kontrast i głębia czerni. W połączeniu z naturalnymi i idealnie nasyconymi kolorami daje piorunujący efekt wizualny, który docenią kinomaniacy. Dodajmy do tego czas reakcji na poziomie 0,02 ms. W LEDach ta wartość to 5-10 ms. Różnicy nie zauważymy oglądając relację ze mszy ale podczas filmu akcji czy wydarzenia sportowego docenimy tę prędkość.

Niestety jak to bywa z nowościami na rynku, technologia OLED jest jeszcze dość droga. Za przeciętny telewizor zapłacimy co najmniej 10 000 zł. Pocieszające jest to, że pamiętamy jak szybko taniały TV ledowe.