Pies – prezent (nie)idealny

Pies – prezent (nie)idealny

Zawsze chce się bawić albo łasić. Kocha miłością bezwarunkową. Zawsze można się do niego przytulić. Pies – pożądany od wieków, zwłaszcza przez dzieci. Od pewnego czasu jest popularny jako prezent zwłaszcza na komunię oraz święta Bożego Narodzenia. Czy to na pewno dobry pomysł?

Nie ulega wątpliwości, że zwierzę, zwłaszcza pies, uczy odpowiedzialności. – Wiele mówi się o korzyściach, jakie dziecko czerpie z obecności w domu istoty żywej. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby zakup psa czy innego zwierzęcia nie był dokonywany pod wpływem chwili – mówi lekarz weterynarii Marek Szulga z Gabinetu Weterynaryjnego Ustronie. Gdy rodzice decydują się na spełnienie dziecięcego marzenia, a sami nie są przekonani do posiadania zwierzęcia, może się to skończyć tragicznie. W mediach raz na jakiś czas pojawiają się historie o porzuconych psach. Aby zwierzę nie stało się zabawką, która po miesiącu się znudzi, trzeba z dzieckiem rozmawiać.

Przede wszystkim należy uświadomić dziecko, że zwierzę = obowiązek. Może oznaczać wcześniejsze wstawanie, żeby wyjść z psem na spacer przed szkołą. Może też trzeba będzie zrezygnować z wakacji, bo hotel nie akceptuje zwierząt? Może też trzeba będzie zrezygnować z kieszonkowego, bo trzeba je przeznaczyć na wizytę u weterynarza czy nową smycz. – Psa trzeba zaszczepić. Gdy zachoruje, może wymagać specjalnych leków. Niektóre rasy potrzebują specjalnych karm. O wszystkim trzeba pamiętać – przypomina Marek Szulga.

Ale też pies to bezwarunkowa miłość, wspólne zabawy. To także dobry sposób na zwiększenie aktywności fizycznej. Psa można także wyszkolić, a pierwsze „siad” czy „podaj łapę” dostarcza wiele satysfakcji. Jeśli dziecko nie jest jedyną osobą w domu, która chce psa, nie ma się nad czym zastanawiać.

Co zrobić, gdy nie jesteśmy przekonani do obietnic dziecka, że zawsze, niezależnie od pogody, będzie zajmować się psem? Można przeprowadzić pewien eksperyment. Trzeba umówić się z dzieckiem, że np. przez miesiąc rano i wieczorem będzie wychodzić na spacer… ze sznurkiem, imitującym smycz.

Znam tę historię ze słyszenia, akurat w tym przypadku dziecko zrezygnowało po kilku dniach. Jeśli wasze dziecko dzielnie przetrwa okres próby, możecie być pewni, że opieka nad psem nie spadnie całkowicie na wasze barki :).