Przedświąteczna gorączka – jak nie przepaść radzi dietetyk

Przedświąteczna gorączka – jak nie przepaść radzi dietetyk
Przedświąteczna gorączka osiąga zenit! Przepadamy w szale przygotowań i bezdennych toreb w marketach, a już za chwilę przepadniemy za stołami… Co zrobić by przeżyć te święta zdrowo i bez dodatkowych kilogramów po ich zakończeniu? Oraz przede wszystkim czy mamy się tak naprawdę czego obawiać? O tym opowiada Zofia Mazurek-Dudek, dietetyczka z Zosia Odżywia.

Kilka podmianek dla zdrowia
Choć świąteczne dania zdecydowanie nie należą do tych z kategorii „FIT”, to stosując kilka prostych trików jesteśmy w stanie sprawi, że będą mniej‚ grzeszne’.

Co możesz zrobi?
Przedstawię Ci 4 zasady, których zastosowanie sprawi, że święta będą zdrowsze!
1. Przede wszystkim zamień majonez na jogurt naturalny. Możesz połączyć go z musztardą, sokiem z cytryny i przyprawami, a będzie naprawdę pysznym i zdrowym zamiennikiem niezdrowego, pełnego tłuszczów nasyconych majonezu.
2. Unikaj smażenia na głębokim tłuszczu. Tradycyjna wigilijna smażona potrawa, o której myślimy w pierwszej kolejności to oczywiście karp. I jak najbardziej zachęcam do jedzenia go, ale w odświeżonej, zdrowszej opcji- pieczonej, gotowanej na parze lub po prostu w wersji w galarecie.
3. Przygotuj chociaż jedno ciasto, w zdrowszej wersji. Białą przetworzoną mąkę zastąp tą z pełnego przemiału, a zamiast zwykłego cukru użyj ksylitolu bądź erytrolu (pamiętaj jednak, że nie zachowują się one jak zwykły cukier i podczas pieczenia nie karmelizują!). Dzięki takiemu zabiegowi obniżysz indeks glikemiczny i dostarczysz większej ilości składników mineralnych.
4. Rusz się! Namów rodzinę na wspólny szybki spacer. Po kilkugodzinnym spędzaniu czasu za stołem będzie to zdrowa odmiana, która obudzi trochę Wasze metabolizmy.

Właściwie nie możesz zganiać na „święta”!
Wiesz, że to nie w samych świętach leży problem nabierania‚ świątecznej’ masy ciała? Naprawdę! Są na to nawet badania, z których jasno wynika, że zaczynamy zyskiwać dodatkowe kilogramy już w okresie przedświątecznym. Najpierw gubią nas firmowe spotkania przedświąteczne, następnie testowanie potraw, które zamierzamy zaserwować na uroczystych stołach a później przygotowania (podczas, których wszystkiego trzeba przecież ponownie skosztować i sprobować).
Nadchodzą święta, które trwają w teorii tylko 3 dni i zasiadamy do biesiadowania bez hamulców. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – tak naprawdę to całe ‚biesiadowanie’ trwa zdecydowanie dłużej. Przecież od świąt do sylwestra jest już tylko kilka dni więc „trochę się nie opłaca”, a poza tym postanowienia noworoczne to już za chwilkę, za chwileczkę … 😉

Jak to wygląda w liczbach?
Jeden kilogram tkanki tłuszczowej kumuluje około 7 tysięcy kalorii. Przy założeniu, że średnie dziennie zapotrzebowanie wynosi około 2 tysięcy kcal wiesz ile musiałbyś zjeść, żeby przytyć 1 kg przez 3 dni?
3 kg szarlotki albo karpatki,
albo 3,6 kg sernika,
albo 7,5 kg karpia w galarecie,
albo około 4 kg karpia smażonego.

Widzisz teraz, że to wcale nie jest takie proste? Natomiast przy założeniu, że te ilości jedzenia miałbyś zjeść w okresie przed i po świątecznym – czyli kiedy rozciąga nam się to już na kilkanaście dni to zdecydowanie jest to do wykonania (bo to tylko jeden spory kawałek ciasta dziennie). Dlatego zwróć uwagę na całą otoczkę przedświątecznych przygotowań.

A na poświąteczne obżarstwo- zioła
Po fakcie, kiedy przyjdzie zmierzyć się ze skutkami łakomstwa pomocne mogą okazać się zioła. Mięta, imbir, rozmaryn to trio, które pomoże pozbyć Ci się uczucia ciężkości, zgagi i przyspieszy trawienie, a dodatkowo smakuje i pachnie wybornie. Po kminek sięgaj kiedy dokuczają Ci wzdęcia, kolki i skurcze żołądkowe, ponieważ substancje biologicznie czynne w nim zawarte, pomogą Ci rozprawić się ze skutkami przejedzenia. Napar z kopru włoskiego działa rozkurczająco i wspomaga czynności przewodu pokarmowego, pamiętaj o nim przy świątecznym stole.

Święta to czas na świętowanie – nie zapominaj!
To co napiszę będzie zupełnie niedietetyczne, ale okres świąteczny to w mojej opinii naprawdę nieodpowiedni czas na odchudzanie… 🙂 Poświęć ten czas rodzinie, odpoczynkowi i regeneracji. By od stycznia zacząć ze zdwojoną siłą realizować noworoczne postanowienia.

Z najlepszymi świątecznymi życzeniami dietetyczka Zosia, która będzie bez wyrzutów sumienia zajadała się makowcem (ale tylko te 3 dni). Niech spełnią się Twoje najbardziej wyczekiwane marzenia!

Autor: Zofia Mazurek-Dudek